"A gdyby ktoś chciał wynająć u Was pokoik z wyżywieniem, powiedzmy na miesiąc lub dwa i pisać książkę, pobyć w ciszy...byłoby to możliwe" ? - zapytałem.
"Jak najbardziej" - odparła Ewa popijając cynamonową herbatę przyprawioną cytryną i kardamonem...
Tak - zdecydowanie "Masuria Lakehouse Dwór Łaśmiady" to miejsce mocy. Daleko od szosy. Jadąc tam ma się poczucie zostawiania za sobą hałasu i zgiełku i zatapiania się w ciszy. Na krańcu wszystkiego lądujesz w starym dworku z prosto i czysto urządzonymi pokojami z których widok wychodzi wprost na jezioro, podobnie zresztą jak z restauracji, w której doświadczysz nie tylko uczty dla ciała... Ale miejsce tworzą głównie ludzie, a Ci tutaj swoją gościnnością i otwartością idealnie dopłeniają całości.
Możesz tu przyjechać na kawę, obiad, na weekend, pomedytować, na cykliczne warsztaty organizowane przez właścicieli lub...żeby napisać książkę 🙂
Ewa i Radek, dziękuję za zlecenie i zaufanie.
Do zobaczenia.